Strona 1 z 1

Rzut okiem na kwestię niepełnosprawności

: czw maja 21, 2026 2:37 pm
autor: sato5
Co mogą dać niepełnosprawni czego nie mają zdrowi ludzie ?

Re: Rzut okiem na kwestię niepełnosprawności

: czw maja 21, 2026 11:07 pm
autor: wercia555
Myślę, że na pewno spojrzenie z innej perspektywy na wiele spraw.
Często za ON (skrót osoba niepełnosprawna) ciągną się mity powielane przez osoby pełnosprawne np. że każda osoba z niepełnosprawnością ruchową musi być upośledzona umysłowo. Co często nie jest prawdą. Tylko jakiś ułamek osób z niepełnosprawnością ruchową ma też upośledzenie umysłu. Tylko mit oczywiście robi swoje :(
Myślę, że tak samo jest z chorobami psych., mity się za nimi też ciągną. Mnie samej dopóki nie dopadło podejrzenie dystymii, a potem piękna depresja po śmierci mamy to myślałam o tej części społeczeństwa raczej jak o pacjentach z filmu "Lot nad kukułczym gniazdem", że jak spotkam kogoś ze 02 P to już będzie to niezły problem.... widać też się myliłam. Zresztą widzę już po sobie i po Was, że są różne stopnie choroby. Jedni ogarniają swoje życie (nasza adminka), inni są na poziomie oswajania się z funkcjonowaniem w życiu społeczno-domowym że tak ujmę, a jeszcze inni są zupełnie oderwani (Karola, Romantyk).
Temat myślę, że by trzeba poszerzyć o dokładniejsze pytania: Jaką grupę docelową niepełnosprawnych masz @sato5 na myśli? Co sam o tym temacie sądzisz z doświadczeń własnego życia? Z forum? Jakie mamy wszyscy na takie tematy przemyślenia? Wiadomo każda niepełnosprawność jest inna, każdy ma inny poziom życiowy od startu po poziom na którym jest teraz, każdy też ma inne wsparcie od początku to też wpływa. Widzę to po wspomnianym kiedyś Tomku z Głogowa (mpd 4 kończynowe brak mowy werbalnej) wszyscy myślą - biedny nie dość że na wózku, to nie mówi, to pewnie jego mózg nie działa poprawnie.... I tu niespodzianka - facet jest prelegentem przybliża różne rzeczy dotyczące dostępności ON, pracuje, studiował, udziela się społecznie. Ma jednak wsparcie rodziny od maleńkości aż do teraz i usługę asystenta. Ja tego wsparcia nie mam poza usługą asystencką, bo chłopak jest jaki jest... to spr na inny temat. Na rodzinkę nie mam co liczyć, mama już nie żyje, a z tatą czy siorą lepiej tylko na zdjęciu. Na pewno możemy spojrzeć na osoby niepełnosprawne z radośniejszej perspektywy nie tylko na nieuków którzy tylko pstrykają po tv i narzekają, że się nudzą. Ale takie osoby jak do powiedział mój mentor, przyjaciel i nieżyjący już lekarz (chirurg urolog Zbigniew Kwias), że takie osoby mogą być nieocenionym wsparciem w małych i dużych sprawach. Mogą być prawdziwymi przyjaciółmi czy też tworzyć z drugą osobą całkiem dobraną parę. Nie ważne że są niepełnosprawni. Nie wiem czy wyczerpałam temat, pewnie jak zwykle nie hihi, ale posyłam w eter. Ciekawe co Wy o tym myślicie? A autora postu proszę o wypowiedź w temacie również :D

Re: Rzut okiem na kwestię niepełnosprawności

: pt maja 22, 2026 8:54 pm
autor: Lou Fontaine
Ja na obecnym etapie nie bardzo mam ochotę na kontakty z osobami, z którymi dzielę diagnozę - nie licząc oczywiście ludków z forum S. (to są ludzie, których znam nawet po kilkanaście lat). Bardzo mi się nie podoba, że wiele osób ze schizą widząc, że w przeciwieństwie do nich normalnie funkcjonuję, wyciąga do mnie łapska z roszczeniami - a jak każę im spadać, bo nie jestem pomocą społeczną, to zaczynają strzelać fochy i wyzywać. :')

Ja od świata oczekuję tylko jednego: uznania, że mimo sprawnego i pokaźnego intelektu, zwyczajnie nie radzę sobie z pewnymi rzeczami tak jak zdrowi ludzie.

Re: Rzut okiem na kwestię niepełnosprawności

: pt maja 22, 2026 10:25 pm
autor: wercia555
Szczurrr pisze: pt maja 22, 2026 8:54 pm Ja na obecnym etapie nie bardzo mam ochotę na kontakty z osobami, z którymi dzielę diagnozę - nie licząc oczywiście ludków z forum S. (to są ludzie, których znam nawet po kilkanaście lat). Bardzo mi się nie podoba, że wiele osób ze schizą widząc, że w przeciwieństwie do nich normalnie funkcjonuję, wyciąga do mnie łapska z roszczeniami - a jak każę im spadać, bo nie jestem pomocą społeczną, to zaczynają strzelać fochy i wyzywać. :')

Ja od świata oczekuję tylko jednego: uznania, że mimo sprawnego i pokaźnego intelektu, zwyczajnie nie radzę sobie z pewnymi rzeczami tak jak zdrowi ludzie.
Podpisuję się pod tym ostatnim zdaniem.

Re: Rzut okiem na kwestię niepełnosprawności

: sob maja 23, 2026 11:55 am
autor: Lou Fontaine
@wercia555 ludzie ogólnie lubią, kiedy świat jest prosty i czarno-biały. Dlatego osoba z MPD "wygląda jak debil", a osoba ze schizą to "nieobliczalny wariat".

Re: Rzut okiem na kwestię niepełnosprawności

: śr maja 27, 2026 12:15 am
autor: wercia555
Szczurrr pisze: sob maja 23, 2026 11:55 am @wercia555 ludzie ogólnie lubią, kiedy świat jest prosty i czarno-biały. Dlatego osoba z MPD "wygląda jak debil", a osoba ze schizą to "nieobliczalny wariat".
Widac ze tez jestem zjebana, bo polubilam pare osob ktore maja schize np. Ciebie Kasiu czy Karola. Fajnie mi sie z Wami wymienia poglady na rozne reczy ecc. Nie spodziwam sie ze zaraz mi ktores z Was do drzwi by zapukal i latal z siekiera w napazie obledu ;)

Re: Rzut okiem na kwestię niepełnosprawności

: śr maja 27, 2026 1:02 pm
autor: Lou Fontaine
wercia555 pisze: śr maja 27, 2026 12:15 am Widac ze tez jestem zjebana, bo polubilam pare osob ktore maja schize np. Ciebie Kasiu czy Karola. Fajnie mi sie z Wami wymienia poglady na rozne reczy ecc. Nie spodziwam sie ze zaraz mi ktores z Was do drzwi by zapukal i latal z siekiera w napazie obledu ;)
Ja mam "tylko" zaburzenia osobowości. One zniekształcają mi obraz relacji międzyludzkich, ale nie sprawiają, że jestem odklejona od rzeczywistości. Schizofrenia zresztą też ma spektrum - niektórzy normalnie funkcjonują, a nawet pracują itp. radząc sobie w życiu, a na końcu masz takie osoby jakie siedzą na pewnym forum na E. oraz jak nasi byli znajomi. Tacy ludzie nigdy nie będą w stanie funkcjonować w społeczeństwie i po odejściu ich opiekunów trafią na ulicę albo - oby - do placówki opiekuńczej. I to nie jest ich wina - ich mózgi są po prostu zniszczone i to już nie jest kwestia pracy nad sobą czy terapii. Tak jak Ty nigdy nie zdobędziesz złotego medalu w biegu na 100 m, a ja nie zostanę doktorem fizyki teoretycznej.

Schizofrenia to bardzo ciężka i okrutna choroba i prawda jest taka, że cięższe przypadki nie mogą liczyć na kompletnie żadną systemową pomoc. A sami nie są w stanie po nią sięgnąć.

Re: Rzut okiem na kwestię niepełnosprawności

: śr maja 27, 2026 5:08 pm
autor: Lou Fontaine
A, no i ludzie z mózgiem rozwalonym ciężką schizofrenią nie mają w ogóle świadomości swojego stanu.

Stąd ciągłe brednie o studiach, firmie, wyjazdach za granicę i "robieniu postępów", podczas gdy realnie taka osoba nie jest w stanie wyjść poza mieszkanie, mieć minimalnych podstawowych interakcji z ludźmi (np. nie jest w stanie odebrać paczki od kuriera) ani nawet ogarnąć, że prysznic wypada brać częściej, niż raz na pół roku.

Każdy normalnie myślący człowiek nawet z diagnozą F widzi w tym dysonans - ale oni w to święcie wierzą. Powód - postępujące uszkodzenie mózgu.

Inna sprawa, że niektórym ta choroba nie przeszkadza w wyłudzaniu pieniędzy od innych osób... :')