Strona 1 z 1

Sprzęty z epoki czy emulacja?

: śr maja 27, 2026 2:57 pm
autor: Lou Fontaine
Dobre pytanie. Napiszę wam jak to wygląda z mojej perspektywy.

Jestem fanką sprzętów retro, także dlatego, że za dzieciaka żadnego z nich nie miałam (cena GameBoy Classic była dużo wyższa, niż miesięczna wypłata mojej mamy w latach 90 - taki przykład).

Gromadzenie sprzętów retro ma jednak kilka wad. Po pierwsze, miejsce. Nie każdy może sobie pozwolić na trzymanie w domu kilku-kilkunastu konsol i np. trzech telewizorów czy monitorów.

Po drugie - ceny. Sprzęty, które w dobrym stanie dotrwały do współczesnych czasów, są bardzo drogie. O sprzętach w stanie kolekcjonerskim nawet nie wspominając. To samo gry - te rzadsze i w dobrym stanie kosztują fortunę (płyty, kartridże itp.), a czasem też potrzeba odpowiedniej wiedzy i narzędzi, żeby zmusić je do działania (np. wymiana bateryjek w kartridżach do GameBoyów). To wszystko też kosztuje. Są oczywiście rozwiązania typu Everdrive lub tańsza chińszczyzna (która działa - albo i nie), ale to też wysokie ceny.

Emulacja to zdecydowanie tańsze rozwiązanie.
U mnie robotę robi ta konsolka, Anbernic RG35xx. Emuluje gry z GB i Pegasusa, ma duży ekran, gierki wyglądają dobrze i działają poprawnie - dla mnie spoko. :nanana:
20260527_143407.jpg
A z konsol z epoki mam PlayStation 2 Slim oraz Xboxa 360. :)

Re: Sprzęty z epoki czy emulacja?

: śr maja 27, 2026 4:24 pm
autor: wercia555
Ja tam kiedyś sprawdzałam ile kosztuje comodore 64 lub amiga 600 moje pierwsze kompy z przed ery PC. Wniosek kosztują bajońskie sumy! :( Zostają zatem wspomnienia.... inna sprawa to pojemność mieszkania w zasadzie brak wolnego miejsca. Niemniej super Kasiu że masz coś z retro.

Re: Sprzęty z epoki czy emulacja?

: śr cze 03, 2026 12:45 am
autor: wercia555
Jakby się uprzeć też mam coś retrowego konsolke do tetris z poziomami A i B. Osobiście wolę A bo B jest mega powalony (gorsze klocki). Kupiona na legendarnym poznanskim targowisku o nazwie Bema. Obecnie nieistniejacym. Pozniej bylo tam pierwsze Multikino 51, a obecnie developerka stawia bloki.

Re: Sprzęty z epoki czy emulacja?

: śr cze 03, 2026 12:29 pm
autor: Lou Fontaine
wercia555 pisze: śr cze 03, 2026 12:45 am Kupiona na legendarnym poznanskim targowisku o nazwie Bema. Obecnie nieistniejacym. Pozniej bylo tam pierwsze Multikino 51, a obecnie developerka stawia bloki.
To znowu w moim rodzinnym mieście (Zabrzu) był punkt o nazwie TipTop, mieszczący się na ul. 3 Maja 27. Była to wypożyczalnia kaset wideo połączona ze sklepem z elektroniką. Oczywiście były to wszelkiej maści chińskie podróbki znanych marek, bardzo popularne w tamtych czasach (np. magnetofony). Ale były też konsole (np. Pegasus czy Brick Game) oraz cała wielka witryna z Lego, od której nie mogłam oderwać oczu jako dziecko. :) No i właśnie z tego sklepu miałam moją konsolę Brick Game - jedyną obok "ruskiej gierki" konsolę mojego dzieciństwa.

Pierwsza konsola pojawiła się u mnie dopiero w 2018 r. i było to PlayStation 2.

Re: Sprzęty z epoki czy emulacja?

: śr cze 03, 2026 1:52 pm
autor: wercia555
Lou Fontaine pisze: śr cze 03, 2026 12:29 pm To znowu w moim rodzinnym mieście (Zabrzu) był punkt o nazwie TipTop, mieszczący się na ul. 3 Maja 27. Była to wypożyczalnia kaset wideo połączona ze sklepem z elektroniką. Oczywiście były to wszelkiej maści chińskie podróbki znanych marek, bardzo popularne w tamtych czasach (np. magnetofony). Ale były też konsole (np. Pegasus czy Brick Game) oraz cała wielka witryna z Lego, od której nie mogłam oderwać oczu jako dziecko. :) No i właśnie z tego sklepu miałam moją konsolę Brick Game - jedyną obok "ruskiej gierki" konsolę mojego dzieciństwa.

Pierwsza konsola pojawiła się u mnie dopiero w 2018 r. i było to PlayStation 2.
Ruska gierka - jajeczka była moim niespełnionym marzeniem i jest do tej pory.
Zostało mi się zadowolić tetrisem lub nadal nie przerobioną kostką rubika. Umiem tylko jedną ścianę, jak dobieram się do drugiej to rozwalam pierwszą.
Co do konsol szczerze mówiąc, to długo nie byłam świadoma takich cuda wianków.
Lego moje pierwsze były z niemiec (jeszcze podzielonych) z serii duplo. Te prawdziwe to dopiero jak byłam po komunii odwiedziliśmy sklep w tzw.okrąglaku w centrum a tam pewex i mama za pieniądze od chrzestnych kupiła mi zestaw "domek, samochód, ogród". Potem jak już lego było bardziej dostępne kupowałam małe zestawki różnych aut. Obecnie wszystko co z lego było moje w swoim czasie poszło do siostrzeńca. Co on dalej z tym zrobił nie wiem, obecnie to dorosły pracujący facet.
Co do wypożyczalni video miałam takie coś w moim bloku w wejściu 37 z tyłu (obecnie mięsny u Izy), pamiętam kartę stałego klienta robiliśmy sobie ze znajomą czasem spotkania gdzie nocowała u mnie i seans video. Z reguły komedia a potem horror. No i trza było pamiętać o przewijaniu, bo inaczej dopłata. Video w domu nadal jest i działa, z nielicznymi kasetami.

Re: Sprzęty z epoki czy emulacja?

: śr cze 03, 2026 2:15 pm
autor: Lou Fontaine
wercia555 pisze: śr cze 03, 2026 1:52 pm Ruska gierka - jajeczka była moim niespełnionym marzeniem i jest do tej pory.
Jajeczka były moim marzeniem, ale miałam nurka z ośmiornicą - dostałam tę gierkę od kuzyna mojego wujka, kiedy był jeszcze uczniakiem (jest starszy ode mnie o jakieś 8 lat?), a ja miałam z 8-9 lat. Szybko się zepsuła, i tyle z niej było. :P
Co do konsol szczerze mówiąc, to długo nie byłam świadoma takich cuda wianków.

Ja wiedziałam co i jak, bo dzieciaki bogatych rodziców z klasy były ze wszystkim na bieżąco. Niestety ówczesna konsola, czy to GB czy Pegasus, kosztowały tyle, co większa część - lub całość miesięcznej pensji mojej mamy w tamtych czasach. O komputerze też mogłam sobie tylko pomarzyć.

Prawda jest taka, że sprzęty do grania i nie tylko mogłam zacząć sobie kupować dopiero jak miałam swoje pieniądze, a z racji mojej choroby stało się to dużo później, niż u moich rówieśników.